«

»

Korespondencja radiowa – zasady prowadzenia

Każdy dowódca z OSP po ukończeniu szkolenia z zakresu kierowania działaniami ratowniczo-gaśniczymi powinien znać zasady prowadzenia łączności radiowej. Dotyczy to jednak nie tylko dowódców, którzy w dużej mierze kontaktują się ze stanowiskami kierowania, ale również ratowników, którzy rozmawiają ze sobą podczas działań.

20140311_zasady_korespondencji_radiowej05

W trakcie akcji lub wyjazdów wozów bojowych słyszymy różnie prowadzone korespondencje. Nie wszystkie jednak przebiegają prawidłowo. Żelazną i powszechnie znaną zasadą dotyczącą łączności z pewnością są słowa „maksimum treści, minimum słów”. Jest to bardzo mądra i idealnie szkoląca myśl.

Bardzo częstym błędem, który bywa niezmiernie rażący podczas słuchania korespondencji radiowej jest formuła „bez odbioru” używana w nieodpowiednich okolicznościach. Słów tych używamy tylko w sytuacji, gdy znajdujemy się już w bazie, mamy zamiar wyłączyć radio i nie będzie można się z nami już na nim skontaktować. Niestety, niektórzy podczas działań, utrzymując rozmowę ze stanowiskiem kierowania, czy też dowódcą akcji, używają tych słów po przyjęciu informacji i zamiarze chwilowego nie kontaktowania się. Osoba, która usłyszy „bez odbioru” ma prawo sądzić, że nadawca ma zamiar wyłączyć radiostację i od tej pory nie będzie z nią kontaktu.

Kolejną zasadą jest, iż nie podajemy nazwisk oraz stopni służbowych na radio. Czasami jednak zdarza się, że dyspozytor zapyta zgłaszającego się na radio o to, kto dowodzi. Wówczas podać należy imię i nazwisko. Jest to niezgodne z zasadami, ale coraz częściej spotykane.

Nie bójmy się mówić, każdy popełnia błędy. Po dojeździe na miejsce zdarzenia warto poprosić oficera dyżurnego z PSP o przydzielenie nam kanału ratowniczo-gaśniczego do prowadzenia łączności na potrzeby działań. Jednak warto pamiętać, że nawet wtedy można nas słyszeć na stanowisku kierowania.

Na radio nie rozmawiajmy o niczym, co jest niezwiązane z akcją, nie stosujmy wulgaryzmów, nie róbmy sobie żartów. Wszystko może być weryfikowane. Ratownicy, którzy współdziałają ze sobą na jakimś kanale muszą stosować się również do zasady, która brzmi: „jeden mówi” – nie wtrącajmy się w słowo komuś innemu, gdyż może to znacznie zakłócać pracę.

Radiostacja do bardzo dobre i przydatne narzędzie do pracy podczas akcji. Można się dzięki niej sprawnie porozumiewać bez potrzeby przemierzania większej odległości do drugiej osoby, której chcemy coś przekazać. To znacznie usprawnia przebieg działań.

Ciekawą formą jest szkolenie z zakresu prowadzenia łączności radiowej. Warto takie przeprowadzić we własnej jednostce. W tym celu można wyznaczyć jedną osobę jako dowódcę oraz dobrać poszczególne roty. Wymyślić pewnego rodzaju akcję, na której wszyscy będą porozumiewać się za pomocą radiotelefonów nasobnych. Każda osoba powinna mieć szansę spróbowania roli dowódcy oraz ratowników w rocie. To znacznie rozwija oraz uczy sprawnego porozumiewania się i przyczynia do usunięcia blokady, jaką jest stres przed mówieniem przez radiostację.

Istotne jest również, aby do łączności ze Stanowiskiem Kierowania wyznaczać zawsze osoby do tego uprawnione, czyli takie, które posiadają ukończone szkolenie dowódców.

Dzięki radiostacji można również porozumiewać się z innymi służbami, a to znacznie poszerza zakres łączności. Takiego typu sprzęt znajduje się na wyposażeniu praktycznie już każdej jednostki OSP oraz JRG w Polsce. Gwarantuje to dodatkowe bezpieczeństwo logistyczne i nawet ratownicze.

[źródło: http://www.remiza.com.pl]

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>